Model: Jadgpanzer VI "Jagdtiger", podwozie Henschel
Firma: Tamiya
Skala: 1:35
Okres rozpoczęcia prac: prehistoria
Poziom trudności: żaden
Cena: ?
Przypuszczalny front: Ardeny 1944
Wziąłem stary model po tacie i pomalowałem go na zimowo. Teoretycznie czarne pasy (imitujące cień drzew na kamuflażu) miały być troszkę bardziej zielone... ale wyszło jak wyszło. Poza tym nie stosowałem żadnych przeróbek.
Model jest zupełnie archaiczny. To stara-zabawkowa Tamiya... chyba nie muszę więcej opisywać. Z ciekawostek wymienię liny, które są stałym, odlanym elementem kadłuba.
Jak ktoś powie, że nie było czołgu o takim malowaniu, to nie będe prostestował. Moje źródło (książka poniżej, autorstwa Janusza Ledwocha)) jest dobra, ale ukazane w niej przykładowe malowania... już znalazłem w nich wiele błędów.
Np. pokazuje Jagdtigra z podwozeim Porscha, a ja patrząc po zdjęciach z Aberdeen myślę, że to był raczej Henschel.
Ostatnio zmieniony przez SPIDIvonMARDER 2010-02-18, 12:24, w całości zmieniany 1 raz
Opisujesz model jako pojazd z podwoziem Henschla , a pokazujesz w Ledwochu schemat barwny pojazdu z kołami nośnymi w systemie Porsch`a .
Zdjęcie w dolnym lewym rogu pokazuje pojazd z Aberdeen w oryginalnym malowaniu , to co później Amerykanie zrobili z tymi wozami woła o pomstę. Dopiero dziś poddawane są one renowacji i znowu otrzymują malowanie zbliżone kolorami do oryginalnego. Jeśli już literaturę przywołujesz to rób to konsekwentnie i uważnie , a nie ot tak .
No tak, ale ten czołg z Aberdeen ma podwozie Henschla... i numer z tego samego plutonu co mój. Zatem to chyba dość prawdopobne, że 332 miał taki sam typ podwozia i kamuflaż jak 331... a w książce jest sporo takich błędów.
Relacja ukończona, zapraszam do GALERII
Twóje dyletanctwo jest wprost porażające.
Pracuję nad Tobą ,ale im jesteś starszy tym bardziej stajesz się odporny na wiedzę , na powszechnie dostępne materiały dokumentacyjne i jakiekolwiek sugestie .
Zamiast marnować czas na bzdurne gdybania wystarczyło odpalić wyszukiwarkę z obrazkami.
I śladu biało czarnego kamo nie ma .
Zabawne, szukałem tego zdjęcia kilka dni i nie znalazłem...no cóż, jak się zna odpowiedź na pytanie to każde wydaje się łatwe. Ja też bogiem nie jestem i nie wiem wszystkiego... w książce było camo to było.
Znamy się kilka lat i wiele razy mówiłem, że nie jestem z tych modelarzy, dla których każdy detal w czołgu MUSI być taki jak w rzeczywistości. Po prostu... robię modele dla przyjemności, a nie chcę jej tracić poprzez np. brak odpowiedniej kalkomanii... Pan to nazywa sf, dla mnie to modelarstwo. Tyle...
No i też dziwię się, że nie zauważono, że robię dwa typy modeli. Jedne pod zdjęcia, właśnie takie o wysokim poziomie zgodności z realiami i inne dla czystej frajdy, ktore mają nierzadko nawet błędne kamuflaże.
Tyle ode mnie, nie widzę powodu ciągnięcia tej dyskusji w nieskończoność. Model jaki jest każdy widzi, źródła też.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum