Wziąłem stary model po tacie i pomalowałem go na zimowo. Teoretycznie czarne pasy (imitujące cień drzew na kamuflażu) miały być troszkę bardziej zielone... ale wyszło jak wyszło. Poza tym nie stosowałem żadnych przeróbek.
Model jest zupełnie archaiczny. To stara-zabawkowa Tamiya... chyba nie muszę więcej opisywać. Z ciekawostek wymienię liny, które są stałym, odlanym elementem kadłuba.
Jak ktoś powie, że nie było czołgu o takim malowaniu, to nie będe prostestował. Moje źródło (książka poniżej, autorstwa Janusza Ledwocha) jest dobra, ale ukazane w niej przykładowe malowania... już znalazłem w nich wiele błędów.
Np. pokazuje Jagdtigra z podwozeim Porscha, a ja patrząc po zdjęciach z Aberdeen myślę, że to był raczej Henschel.
Beznadziejne są stare, gumiaste gąsienice... szkoda gadać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum